Artystka wizualna, asystentka na Wydziale Grafiki Artystycznej UAP, absolwentka Uniwersytetu Artystycznego im. Magdaleny Abakanowicz w Poznaniu, gdzie uzyskała dyplom magisterski z wyróżnieniem z dziedziny grafiki artystycznej, w Pracowni Wypukłodruku prof. Andrzeja Bobrowskiego. Uczestniczka wielu wystaw w kraju, jak i zagranicą. Odbyła staż graficzny w Galerii artysty Igora Morskiego w Palma de Mallorca latem 2019 roku. Głównie zajmuje się grafiką artystyczną oraz ilustracją.
W swojej twórczości poszukuje odpowiedzi, punktem wyjścia często jest dla niej rzeczywistość, emocje jak i wspomnienia. Prowadzi eksperymenty, stara się zbliżyć do nieuchwytnych doznań, niezwykle ważny jest dla niej sam proces twórczy. Funkcjonuje w zakresie metod, obszarów i zjawisk intermedialnych. Sztukę traktuje jako miejsce refleksji pomiędzy słowem, obrazem, dźwiękiem, przestrzenią i obecnością. Kocha kolor, ślady, teksturę, przypadek twórczy. Absolwentka Studium Pedagogicznego. Należy do Grupy 404. Obecnie prowadzi zajęcia z podstaw projektowania oraz warsztat multimedialny dla osób studiujących na Wydziale Grafiki Artystycznej UAP. Od września 2024 roku pełni funkcję kierowniczki Studiów Niestacjonarnych Grafiki Artystycznej.
Udział w wybranych projektach artystycznych:
Pocztówka z prowincji
Happiness/Hopelessness
Technika: druk cyfrowy
Wymiary: 100 x 70 cm
Rok powstania: 2024
Praca jest metaforą adaptacji i współistnienia, ukazując relację między tym, co stworzone przez człowieka, a pierwotną harmonią natury. Grafika ilustruje ideę zawartą w haiku autorki:
DRZEWO NA PAPIER
BETONOWY DOM ŚNI LAS
ŚWIAT WCIĄŻ SIĘ ZMIENIA

Technika: instalacja graficzna
Rok powstania: 2024
Miejsce prezentacji: wystawa zbiorowa Lotna Premia w Galerii Miejskiej Arsenał, ul. Szyperska 2/8, Poznań
Czas trwania wystawy: 03–14.07.2024
Fragmenty Czasu i Przestrzeni to instalacja graficzna, która wykracza poza tradycyjne ramy obrazu. Reaguje ona na miejsce, w którym się znajduje, dopasowując się do kąta, ścian i światła, prowokując widza do doświadczenia każdego fragmentu jako punktu przełomowego. Jest to podróż przez chaos i porządek, gdzie każdy krok jest zarówno wyzwaniem, jak i nagrodą. Instalacja eksploruje momenty przełomowe i dynamikę ruchu – jak „lotna premia” w wyścigu, tak tu punkty, linie i fraktalne wzory wyznaczają drogę przez nieliniową czasoprzestrzeń.

Technika: druk cyfrowy
Wymiary: 20×20 cm
Rok powstania: 2024
Miejsce prezentacji: Kombinat #03A – gazeta graficzna Grupy 404 nr 3A, wydanie polskie i angielskie
Praca IDIOTA 169 odnosi się do pojęcia kombinatu jako systemu organizującego jednostkę poprzez sztywne struktury i algorytmiczne reguły, zaczerpnięte z logiki języków programowania. Forma graficzna obrazuje proces „zaprogramowania” osoby, która nie potrafi dostosować się do dynamicznych zmian zachodzących w procesie uspołeczniania. Praca funkcjonuje jako wizualna metafora konfliktu pomiędzy nieelastycznym kodem a zmienną rzeczywistością społeczną.

Technika: instalacja artystyczna
Rok powstania: 2023
Miejsce prezentacji: wystawa zbiorowa Mind-Peace II OCD w United, ul. Unii Lubelskiej 3, Poznań
Czas trwania wystawy: 21.10-25.11.2023
Czy lizak, który upadł na podłogę, jest nadal zdatny do spożycia, czy może reprezentuje moralny dylemat? To podejście prowadzi do refleksji nad tym, jak podejmujemy decyzje moralne i jakie kryteria stosujemy. Zabrudzone lizaki symbolizują również absurd, gdzie ludzie starają się zachować czystość i porządek w świecie, ale nieuchronnie napotykają na przeciwności losu, które prowadzą do zanieczyszczeń i chaosu. Lizaki upadające na podłogę to przykład losowych zdarzeń w naszym życiu. Osoby cierpiące na OCD często mają obsesje związane z czystością i obawiają się zanieczyszczeń oraz bakterii. Upadający lizak na podłogę może wywołać u nich intensywny lęk związany z brudem i kontaminacją. Przekraczanie granicy, która była dla mnie tak normalna za dziecięcych lat w formie: „wyczyszczenia brudu własną śliną i wyplucia resztek, ratując przy tym przysmak” teraz wydaję się być może czymś wstrętnym, przeraźliwym, natomiast wtedy był to nasz wybitny sposób na brud w plenerze… Teraz uważam to za eksploracje granic estetyki, użycie śliny jako narzędzia czyszczącego prowadzi do rozważań nad tym, co uważamy za estetyczne i nieestetyczne. To również moja próba zadania trudnych pytań o normy i konwencje estetyczne, próba wywołania refleksji nad różnymi aspektami ludzkiego doświadczenia.
